Niemieckie miasto-brytyjskie koszary-polskie barwy
7 pułk transportowy (7th transport regiment) posiada historię i tradycje związane z polskimi żołnierzami i barwami. W latach 1948-1987 w swoich strukturach posiadał kompanię, w większości sformowaną z polskich żołnierzy, którzy po zakończeniu II wojny osiedlili się w Niemczech. Tuż po wojnie pracowali tam dla miejscowych firm jako kierowcy, mechanicy i ślusarze, jednakże przyjęli propozycję brytyjskiego dowództwa i wstąpili w szeregi pułku. Z tego co wiadomo stanowili oni cenne ogniwo w tej strukturze, co przyczyniło się do tego, że gdy w 1987 roku rozwiązano „polską” kompanię Brytyjczycy z szacunku postanowili kontynuować i pielęgnować polskie tradycje zapoczątkowane przez naszych żołnierzy.
Stąd biało-czerwona brama wjazdowa z Polskim Orłem widoczna z ulicy, biało-czerwone biuro przepustek, messa oficerska i gabinety pełne polskich symboli, a także corocznie obchodzone Dni Polskie, w których wznosi się także toast za polskiego prezydenta.
Współpraca pomiędzy 1 Brygadą Logistyczną, a ściślej 1 batalionem logistycznym i brytyjskim pułkiem została nawiązana za pośrednictwem Sztabu Generalnego WP pod koniec 2007. W kwietniu 2008 nasza delegacja została zaproszona po raz pierwszy do koszar pułku, gdzie omówiono płaszczyzny współpracy i nakreślono plan wizyt roboczych i kurtuazyjnych w celu wymiany doświadczeń i zacieśnienia więzi. Strona polska ma być także ekspertem w podtrzymywaniu tradycji polskich w 7 pułku.
Oprócz spraw dotyczących dzielenia się spostrzeżeniami z misji poza granicami kraju, codziennych zadań logistycznych i służby w strukturach NATO jedną z płaszczyzn kooperacji ma być włączenie personelu wojskowego Polskich Sił Zbrojnych do jednostek brytyjskich dla celów szkoleniowych. Stosowne porozumienie pomiędzy Ministrami Obrony obu stron jest już w przygotowaniu. Byłoby to bardzo cenne doświadczenie dla naszych żołnierzy.
W czasie ostatniej wizyty, która miała miejsce w dniach 8-9 stycznia br. polska delegacja brała udział w spotkaniu inaugurującym rok szkoleniowy pułku oraz w krótkich spotkaniach panelowych, w czasie których omawiano wnioski z misji w Afganistanie, z której powróciły niedawno komponenty obu stron. Aktualni dowódcy współpracujących jednostek; ppłk Piotr Kónikowski-dowódca batalionu oraz Ltc J M Brown-dowódca pułku po raz pierwszy uścisnęli sobie dłoń.
Brytyjczycy nie omieszkali także dać próbki rytuału mocno nacechowanego polskością. Kolację w messie oficerskiej rozpoczęto "modlitwą przed jedzeniem" odczytaną w języku polskim. Jadłospis, opisy miejsc usadzenia gości, program uroczystości, a nawet podstawki pod naczynia były albo w języku polskim albo z nadrukami polskich symboli narodowych. Kosztowanie kolejnych, typowo polskich, potraw przedzielane było opowiadanymi epizodami z polskiej historii począwszy od legendy o Lechu, Czechu i Rusie ( czytanych jako Lek, Czek and Ras) poprzez historię Ojca Maksymiliana Marii Kolbego, a na opowieści o genezie i polskich założycielach pułku skończywszy.
W czasie spotkania ustalono także plan kolejnych spotkań roboczych u każdej ze stron, a także schemat współpracy w 2011 roku. Priorytetową formą wizyt w ramach wymiany doświadczeń w najbliższym czasie będzie wzajemny udział na zasadzie obserwacji w treningach sztabowych i ćwiczeniach poligonowych z udziałem wojsk.
W środku Niemiec, brytyjska jednostka z polskimi tradycjami – niecodzienne, ale prawdziwe...