Rolą dowódców jednostek jest zagospodarowanie tych miejsc i dostosowanie ich do potrzeb funkcjonowania żołnierzy zawodowych. Ponieważ „zawodowcy” opuszczają jednostkę codziennie po 15.30 nie ma sensu utrzymywać sal z łóżkami w ilości sprzed pożegniania zasadniczej służby. Można w zamian za to zaadaptować te pomieszczenia na sale szkoleniowe, szatnie i miejsca pracy szeregowych zawodowych. Podobnie jest z klubami żołnierskimi i kantynami, do których nie przyjdą już masowo żołnierze, by odpocząć po dniu zajęć szkoleniowych. Najważniejsze, by optymalnie dostosować rozwiązania do nowych potrzeb.
Proces modernizacji funkcjonowania 1 Brygady Logistycznej po opuszczeniu jej koszar przez żołnierzy zasadniczej służby wojskowej trwa już od kilku miesięcy. Dowódca Brygady gen. bryg. Dariusz Łukowski, a także obecnie pełniący obowiązki dowódcy płk Eugeniusz Orzechowski zobligowali dowódców wszystkich podległych batalionów do poszukiwania takich rozwiązań, które po pierwsze maksymalnie zaspokoją potrzeby szkoleniowe i socjalne żołnierzy, a po drugie nie zakłócą utrzymania gotowości bojowej jednostek na wypadek mobilizacji, kryzysu lub konfliktu.
Na jednym z takich rozwiązań skorzystali żołnierze i pracownicy wojska naszej Brygady i pobliskich jednostek. Stołówka żołnierska, która jeszcze w zeszłym roku przygotowywała posiłki dla setek żołnierzy służby zasadniczej, dziś właściwie żywiłaby tylko służby dyżurne pełniące 24 godzinne dyżury. Za zgodą kierownictwa MON wszyscy żołnierze i pracownicy wojska mogą od początku bieżącego roku korzystać z dotowanych obiadów.
Pozwoli to utrzymać stołówkę w dobrej kondycji z jednoczesną korzyścią dla wszystkich pracujących w strukturach wojska.
Nowa oferta spotkała się jak dotąd z bardzo dużym zainteresowaniem, zwłaszcza, że przy stosunkowo niskim koszcie jakość i różnorodność dań jest bardzo dobra. O estetyce przyrządzania i podawania posiłków nie trzeba wspominać, ponieważ, jak mówi szef logistyki Brygady ppłk Jerzy Iwanicki, nasi „żywnościowcy” mają to we krwi. W końcu to nasz kucharz był w składzie drużyny, która w październiku 2008 roku zdobyła dwa brązaowe medale w Międzynarodowej Olimpiadzie Kucharskiej w Niemczech. Wojskowi kucharze pokazali wówczas, iż potrafią gotować nie tylko grochówkę z przepisu na 1000 osób i zaskoczyli wszystkich menu, którego nie powstydziłaby się najlepsza restauracja.
Być może nie tak łatwo będzie uprosić naszych kucharzy o przygotowanie zwycięskiej pianki z gęsiej wątróbki na pierniku, z piwną galaretką i rodzynkami, ale jak do tej pory na obiady narzekać z pewnością nie można.
Bądź, co bądź Logistyka często kojarzy się wszystkim z pełnym magazynem, pełnym bakiem i pełnym brzuchem.